Wlewy dożylne. Modne, ale czy bezpieczne?

0
625

Czy wlewy dożylne mogą być niezdrowe i niebezpieczne? Lekarze stosują je w przypadku ostrych niedoborów witaminowo-minerałowych, korzystają z nich sportowcy. W poznańskim szpitalu zmarła młoda kobieta, której podano w ten sposób dimetylosulfotlenek (DMSO). W ciężkim stanie trafiła z kliniki medycyny naturalnej, gdzie dokonano wlewu. Sprawę do dziś bada prokuratura. Lekarze i dietetycy przestrzegają przed traktowaniem wlewów jako cudownego leku na wszelkie dolegliwości.

Do śmierci 36-letniej kobiety doszło w styczniu ubiegłego roku w placówce prowadzonej przez znaną dietetyczkę. Prokuratura przesłuchała w tej sprawie kilkadziesiąt osób, a niedawno zarzuty usłyszała w tej sprawie pielęgniarka, która miała podać DMSO w niewłaściwych proporcjach. Przeciwko dwóm lekarzom toczą się postępowania wyjaśniające przed rzecznikami odpowiedzialności zawodowej.

Sprawa jest od dawna dyskutowana w środowisku dietetyków, bo klinikę prowadziła doświadczona dietetyczka, z doktoratem, wykładowca na jednej z poznańskich uczelni. Prowadzona przez nią placówka specjalizowała się m.in. w naturoterapii, dietach odchudzających i dożylnych wlewach witaminy C. Problem w tym, że wlewy dożylne promowane są w różnych ośrodkach medycyny alternatywnej jako skuteczny lek na wiele dolegliwości – na likwidację stresu, pojawiające się zmarszczki, nawet jako ostatnia deska ratunku w leczeniu nowotworów (vide: Jerzy Zięba).

Zdrowotne koktajle?

– Podanie różnych substancji pozajelitowo jest rzeczywiście najbardziej skuteczne, ale witaminy i minerały dożylnie podaje się tylko w przypadku ostrych niedoborów, kiedy pojawiają się objawy kliniczne – mówi dr hab. Beata Gruber-Bzura, kierownik Zakładu Biochemii i Biofarmaceutyków w Narodowym Instytucie Leków. Jak mówi, „włos jej się jeży na głowie”, gdy słyszy, iż klientom podawane są koktajle witaminowo-mineralne opracowywane według autorskich formuł. Teoretycznie nad całą procedurą powinien czuwać lekarz i pielęgniarka, bo ośrodki stosujące wlewy mają status placówek leczniczych. W praktyce dostęp do wlewów jest – jak przekonują eksperci – nieograniczony.

Malwina Morawska, znana dietetyczka pracująca ze sportowcami, skrytykowała ostatnio na Facebooku bezkrytyczne podejście do wlewów witaminowych. – Nie lubię publicznie hejtować, ale ostatnio coraz dotkliwiej dokuczają mi reklamy wlewów witaminowych, które są sugerowane jako remedium na wszystkie dolegliwości świata i element higieny osobistej – komentuje. Dietetyczka ostrzega, że zanim zdecydujemy się na konkretny suplement witaminowy, powinniśmy wykonać badania laboratoryjne, aby określić, czego nam brakuje. W przeciwnym razie korzystanie z wlewów – jak przekonuje – naraża nas nie tylko na konsekwencje zdrowotne, ale i finansowe.

Nie dla Kowalskiego

Dietetyczka przyznaje jednak, że czasami korzystanie z wlewów może mieć pozytywne skutki. – Istnieją środki warte podania, takie jak glutation, solcoseryl lub choćby zwykłe elektrolity czy glukoza. Ich odpowiednie zastosowanie może przynieść masę pozytywnych skutków – przekonuje. Zastrzega  jednak, że są to produkty specjalnego zastosowania: dla sportowców o ekstremalnie intensywnym stylu życia, dla poszczególnych jednostek chorobowych i w przypadku nawracających dolegliwości. – Ale nigdy nie dla przysłowiowego Kowalskiego, któremu nie chce się myśleć o zaprzestaniu picia alkoholu, bilansowaniu diety czy nawadnianiu – dodaje.

,,Dokuczają mi reklamy wlewów witaminowych’’ – żali się znana dietetyczka

DMSO, która prawdopodobnie przyczyniła się do śmierci młodej kobiety w Poznaniu, to tylko jedna z substancji podawanych poprzez wlewy. Popularne są także wspomniane wlewy z witamin i związków mineralnych, a także z udziałem aminokwasów i innych związków. DMSO, czyli dimetylosulfotlenek, nie jest substancją zabronioną – naukowcy piszą o jego znaczeniu w terapii bólu. Najczęściej jest stosowany jednak jako…rozpuszczalnik w laboratoriach.

Istnieją także badania, które wskazują na łagodzący wpływ wlewów witaminy C w przypadku nowotworów. Do dziś jednak żadna publiczna instytucja – w tym amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków – nie uznaje, aby wlewy witaminy C były skutecznym środkiem w terapii nowotworów.

Tak czy owak – przestrzegają lekarze i toksykolodzy – korzystanie z wlewów dożylnych w różnych ośrodkach medycyny alternatywnej – może być wielce ryzykowne.

Autorzy: Joanna Bosakowska, Marek Szymański

Zobacz:
Z kliniki medycyny naturalnej trafiła do szpitala, tam zmarła

Wlewy witaminowe zamiast prawdziwej terapii?

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj